W moim przypadku nieuniknione jest, że wiosną powraca temat odchudzania. (Pierwszy raz pojawia się po Nowym Roku, drugi teraz, następny będzie przed wakacjami, a kolejny po wakacjach). Och, to obszerny temat, dużo szerszy niż mój tyłek. Będę poruszać go dość często, choć to zagadnienie, które potrafi popsuć mi humor, bo wywołuje we mnie sprzeczne uczucia.
Z jednej strony mam sprzeciw wobec wszech obowiązującego obowiązku bycia chudym, wobec tej presji, wobec traktujących siebie przedmiotowo pań, które prężą się na selfies, wobec tej mody wykluczającej kobiety z nadwagą i stygmatyzującej kobiety otyłe, wreszcie wobec przemysłu odzieżowego, który lekceważy takie kobiety.( No i mam ochotę okładać po mordach łysiejących lub/i siwiejących facetów z brzuszkami, którzy zadowoleni z siebie potrafią powiedzieć o kobiecie, że jest „za gruba”!!!!)
Z drugiej strony wydaje mi się, że nadwaga i otyłość, jeśli nie są spowodowane chorobą, są w zdecydowanej większości oznaką słabości charakteru, zaniedbania, (coś mogę na ten temat powiedzieć), albo nierozwiązanych problemów wewnętrznych.
Z jednej strony kocham jeść i uważam, że głupotą jest w dzisiejszym świecie, w życiu pełnym wyrzeczeń i ograniczeń narzucać sobie kolejne ograniczenia, dodatkowo się umartwiać i dążyć do jakiejś chorej „perfekcji”.
Z drugiej strony sądzę, że warto pracować nad sobą i dbać o siebie, że dobrze jest wyglądać ładnie i szczupło i móc założyć na siebie wszystko, na co się ma ochotę bez obawy, że będzie widać fałdy na brzuchu.
I ta głęboka prawda, że należy siebie zaakceptować i polubić taką, jaką się jest nie zawsze działa, bo jestem przekonana, że niewiele jest grubasek, które NAPRAWDĘ dobrze się czują w swoim ciele. Natomiast obawiam się, że jest odpowiednio dużo pięknych i szczupłych kobiet, które również źle się czują ze sobą, uważają, że są za grube albo za mało atrakcyjne.
Czy da się znaleźć jakieś rozwiązanie, tak zwany „złoty środek”? Czy zdanie „nie dajmy się zwariować” jest jakąś odpowiedzią? Może i tak, choć mnie ta odpowiedź nie zadowala. Ania mi na to nie odpowie i nigdy tych dylematów nie zrozumie, bo jest szczuplutka i może bezwstydnie i bezkarnie jeść sernik.
Paradoksem jest to, że Ania fenomenalnie gotuje! W dodatku wszystko jej wychodzi i wszystkim smakuje. Ja z kolei jestem w tym temacie raczej cienka, ale się nie poddaję. Mam kilka sprawdzonych przepisów megaprostych i efektownych i nie ustaję w wysiłkach przyrządzania potraw szybkich, zdrowych i dietetycznych. Myślę, że kwestiami kulinarnymi zajmie się na naszym blogu Ania, ja będę dzielić się z Wami swoimi dokonaniami na polu walki z nadwagą (często nierównej). Ja niestety nie mogę jeść, mogę się tylko odżywiać. I nie mówcie mi, że można jeść wszystko tylko z umiarem, bo u mnie to się nie sprawdza, ale o tym kiedy indziej;)

Magdalena

3 thoughts on “O odchudzaniu odc. 1

  1. na wstępie chciałam powiedzieć, że świetny blog i właśnie kończę go czytać od deski do deski 😉 trzymam kciuki za dalszy jego rozwój!!!
    Dziękuje Pani za ten wpis, tak szczery, bo ja też tak czuje i raczej nie radze sobie z tą walką, niestety od dziecka. No ale się nie poddaje i mam nadzieję, że będziemy się wspólnie tutaj motywować i działać i że uda się kiedyś wygrać tą nierówną walkę. 😉
    Wogóle pamiętam Panią jako małe dziecko w serialu „Złotopolscy” i świetnie Pani tam wyglądała, teraz po latach oglądam Panią w „Przyjaciółkach” i też nie mogę się nadziwić, jak zawsze Pani swieżo i pięknie wygląda i aż trudno uwierzyć, że też Pani toczy walkę z niechcianymi kilogramami!

    Pozdrawiam serdecznie!! 🙂
    Martyna

    1. Pani Martyno, dziękuję serdecznie!!! Bardzo się cieszę z tego, co Pani pisze, bo naszym marzeniem i założeniem jest, żeby się wzajemnie motywować i inspirować. Jest nas więcej, razem damy radę! Motywuje mnie Pani, żeby dalej o tym pisać- obiecuję się tym zająć w nadchodzącym tygodniu:). Pozdrawiam gorąco
      Magdalena nieboniebo

      1. Dziękuje za odpowiedź, bardzo się cieszę 🙂 i czekam na kolejne wpisy i przemyślenia! Życzę dobrego tygodnia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *