Nigdy nie lubiłam spędzać zbyt wiele czasu na zabiegach pielęgnacyjnych. Oczywiście z czasem doszłam do wprawy, by dokładny, wieloetapowy demakijaż twarzy robić w pięć minut. Ale tak naprawdę najbardziej lubię maseczki na noc, które można pozostawić na twarzy na całą noc i nie bawić się w zmywanie, mydła pod prysznic, które mają działanie balsamów i preparaty wielofunkcyjne, takie jak maść oliwkowa firmy Ziaja. Wcieram ją na ogół w usta, suche skórki wokół paznokci, w pięty, a w razie potrzeby w twarz i inne części ciała. To maść – cud. Jednak moim najnowszym, doskonałym odkryciem jest olej kokosowy. Ponieważ używam go przede wszystkim w kuchni, zwracam uwagę na to, aby był tłoczony na zimno i nierafinowany. Jakiś czas temu gotując już w piżamie obiad na następny dzień, poczułam, że od pasty do zębów mam strasznie spierzchnięte usta. Pod ręką miałam olej kokosowy. Użyłam go i poczułam się jak na egzotycznej wyspie… No, dobra, żartuję, wciąż byłam kobietą w piżamie przy garach, ale usta od razu stały się miękkie, a lekki zapach kokosa wyjątkowo dobrze na mnie działa. Następnym razem, gdy znów wieczorem krzątałam się po kuchni, poszłam o krok dalej i olej kokosowy zastąpił mi krem do szyi, o którym regularnie zapominam. Potem poszłam na całość – gdy smarowałam olejem blachę do ciasta, robiłam to rękoma, a nadmiar oleju doskonale sprawdził się jako krem do rąk.

Nie wiem, czy używanie oleju kokosowego jest najbardziej ekonomicznym wyjściem, ale na pewno bardzo przyjemnym i myślę, że raz na jakiś czas, gdy zapomnimy użyć różnych smarowideł w łazience, możemy w kuchni nadrobić te luki pielęgnacyjne.

Ania

4 thoughts on “Pielęgnacja przy okazji

  1. Ja od jakiegoś czasu smaruje całe ciało olejem kokosowym. 😁. Jakie kosmetyki do twarzy polecacie po 40 stce?

    1. Na pewno przygotujemy wpis o kosmetykach do twarzy. Pierwsza odsłona, czyli demakijaż już się pojawiła. Dziękuję za Pani komentarz 🙂

  2. Polecam miód na spierzchnięte usta i na włosy jako odżywkę rozjaśniającą , oleje zimnotłoczone na twarz, włosy i ciało ( na ciało raczej poza okresem letnim oczywiście ), fusy z kawy i cukier jako naturalny piling , olejek rokitnikowy jako naturalny samoopalacz i jednocześnie kompres na buzię . To proste, sprawdzone i skuteczne sposoby na zachowanie urody .

    1. Oczywiście miód jako kosmetyk znałam, ale olejek rokitnikowy jako samoopalacz to dla mnie zaskoczenie, dziękuję za fantastyczne porady 🙂
      Ania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *