Obie zaczęłyśmy pracować jeszcze na studiach
– to były dobre czasy dla młodych ludzi, było wiele możliwości pracy, z których korzystałyśmy, bo – trzeba to nieskromnie przyznać- obie jesteśmy pracowite. Poza tym zawsze lubiłyśmy niezależność finansową, a nasi rodzice nie byli rekinami finansjery ani spadkobiercami fortun. Po studiach miałyśmy naprawdę dużo pracy. Obie w telewizji- jedna w serialach, druga w redakcji popularnego programu dość szybko wkręciłyśmy się w tryby pracoholizmu.
I oto pewnego dnia biegnę przez Łazienki z jednego zajęcia na drugie i ze zdumieniem zauważam, że jest wiosna! Niewiele brakowało, a bym ją przegapiła! To mnie uderzyło. Ta wiosna zaraz się skończy. Następna przyjdzie dopiero za rok. Zmarnować ją to grzech, to zbrodnia przeciw naturze. Oczywiście natychmiast przypomniały mi się słowa Noblistki:

„Nic dwa razy sie nie zdarza
I nie zdarzy. Z tej przyczyny
Zrodziliśmy sie bez wprawy
I pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
Najtępszymi w szkole świata,
Nie będziemy repetować
Żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień sie nie powtórzy,
Nie ma dwóch podobnych nocy,
Dwóch tych samych pocałunków,
Dwóch jednakich spojrzeń w oczy. „

Noblistka nie żyje już parę lat. Ale parę wiosen przeżyła i chyba żadnej nie zmarnowała- obserwowała świat, chyba lubiła ludzi. Musiała być mądra, więc warto wziąć z niej przykład.
Obiecałam sobie wtedy, że nie przegapię i nie zmarnuję żadnej wiosny. Trzymam się tego. Idę na spacer.
Magdalena

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *