Jest tatą Spidermana, ale ludzie na ulicy witają go słowami: „niech będzie pochwalony”. Ma ogromną wiedzę, zwłaszcza humanistyczną, jest „mistrzem ciętej riposty”, miłośnikiem broni i smakoszem. Wieczorami przebiera się za wrednego dziadka, policjanta albo księdza i strasznie rozśmiesza ludzi. A w międzyczasie pisze książki, wiersze i piosenki.

To Przemek Borkowski- mój kolega z Kabaretu Moralnego Niepokoju.

Odkąd zagrał księdza w kultowym skeczu „Wizyta księdza”, zdobył dodatkową grupę fanów w środowisku duchownych. Znam go prywatnie, jeździmy razem po Polsce i po świecie- siedzę obok w busie i uwielbiam jego żarty.

Ostatnio wydał kolejną książkę, obiecałam na moich profilach, że napiszę o niej.

„Zakładnik” to powieść kryminalna, a właściwie thriller psychologiczny. Znajdziemy tu wszystko, czego szukamy w tym gatunku: oczywiście zbrodnię, miłość, namiętność, skomplikowane psychologicznie postacie, zagadkę kryminalną i tajemnicę. Nie będę streszczać fabuły – nie chcę psuć Wam przyjemności, zdradzę tylko trochę: Główni bohaterowie – wypalony zawodowo psycholog i piękna dziennikarka telewizyjna po traumatycznym przeżyciu, które ich połączyło otwierają drzwi tajemnicy. Za nimi trafiają na długi korytarz kolejnych drzwi – które są właściwe? Czy zdążą je odnaleźć zanim wydarzy się nieszczęście?

Ten korytarz to oczywiście metafora, ale tak to trochę czuję. Autor bierze czytelnika za zakładnika – trzymał mnie w napięciu do ostatniej strony, do momentu kiedy dowiedziałam się jak było naprawdę. Poszłam przez to spać o 2:30, więc odradzam rozpoczęcie czytania o 22:00.

fot. Grzegorz Czykwin

Muszę Wam powiedzieć, że to trochę dziwne uczucie czytać książkę napisaną przez kogoś, kogo się zna. Główny bohater miał w mojej wyobraźni twarz Przemka mimo, że charakterologicznie jest jego przeciwieństwem. (Zygmunt to introwertyczny typ ze skłonnością do alkoholizmu i depresji).

Przy okazji zdradzę Wam kilka szczegółów dotyczących autora, o których nigdzie nie przeczytacie.

Mawia, że „nie ufa kobietom, którym się podoba”. A jednak raz się zdarzyło, bo nie mógł jej nie ulec-jego żona Anita jest piękna. Mają dwoje dzieci – wspomnianego Spidermana, czyli Kacpra, który pragnie być superbohaterem i śliczną filigranową Kalinkę. W zeszłym roku wybraliśmy się razem na wakacje z naszymi rodzinami na Fuerteventurę. Od tamtej pory Przemek twierdzi, że tak jak dla niektórych pisarzy duchową ojczyzną jest Paryż, dla innych Wenecja czy Petersburg, tak jego ojczyzną duchową jest Hotel Sheraton na Fuerteventurze.

Nie mogę się doczekać na kolejne wakacje z Przemkiem i jego rodziną i na jego kolejną książkę.

Magdalena

 

3 thoughts on “Zakładnik

  1. Niedlugo lece do Polski, do Krakowa, ksiazka jest juz na mojej liscie niezbednych zakupow:) Uwielbiam Twoj blog, Magda, mam zamiar z pelna premedytacja Ciebie tu czesciej odwiedzac:)))

    1. Dziękuję, Kaatje! Jakie to miłe! Ja też uwielbiam fantastyczną energię, którą emanuje Twój profil na Instagramie:)! Zapraszamy Cię gorąco – cieszymy się, że będziesz naszym gościem!
      Magdalena nieboniebo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *